piątek, 4 kwietnia 2014

Przyjazd - powrót

29 marca. Oczekiwany, wymarzony, wywalczony... Nie ważne że z perypetiami, że z kilkunastoma torbami na piechotę przez granicę. Zdarzył się. Cała lista osób, które pomogły. Im podziękowania, a Bogu chwała.



1 komentarz:

  1. przecudnie! tak właśnie działa Bóg i tak postepująodważni misjonarze

    Bóg zapłać, Siostro Justynko +*

    OdpowiedzUsuń